07/09/2011
Psyche Bobo, Gołowąs, Infant

Rodzice i niepełnosprawny oraz miłość

W niektórych przypadkach problem tkwi w zaborczej miłości matek w stosunku do dzieci. One w sposób nieświadomy zachowują się tak, jakby ich dzieci na zawsze należały tylko do nich.

 

Rodzice i niepełnosprawny oraz miłość

 

Pod skrzydłami matki

 

W niektórych przypadkach problem tkwi w zaborczej miłości matek w stosunku do dzieci. One w sposób nieświadomy zachowują się tak, jakby ich dzieci na zawsze należały tylko do nich. Problem ten jest szczególnie widoczny w przypadku dzieci niepełnosprawnych. Matki poświęcają im dużo więcej uwagi i nie pozwalają na samodzielne próby wykonywania niektórych czynności. Większe uzależnienie niepełnosprawnego dziecka od matki powoduje zacieśnienie więzi między nimi.

 

Matka dochodzi do wniosku, że musi zawsze być przy swoim dziecku i pomagać. Bez niej nie mogłoby normalnie funkcjonować. Czuje się niezastąpiona i uważa, że nikt inny nie jest w stanie pomóc jej dziecku tak jak ona. Nikt nie zna tak doskonale jego potrzeb.  W rzeczywistości jednak, o ile matka jest w stanie zaspokoić podstawowe potrzeby, o tyle nie jest w stanie zastąpić życiowego partnera!  W momencie gdy dzieci znajdują swoją drugą połowę, ich matki zaczynają czuć się zagrożone. Boją się, że przestaną być kochane i stracą dzieci, które przeleją miłość na partnera.

 

 

Wiele matek z zazdrością patrzy na wybranków swoich dzieci, a nawet próbuje zniszczyć ich związek, uciekając się do bardzo prymitywnych sposobów, np. szantażują dziecko, że się zabiją, jeżeli ono nie rozstanie się z partnerem, buntują dziecko przeciwko jego partnerowi lub partnerce.Takie zachowania niejednokrotnie prowadzą do rozpadu 1171400_jumping_girl.jpgzwiązku, bo matki nie dają swoim niepełnosprawnym dzieciom szansy na usamodzielnienie się i założenie rodziny.

 

Nie wierzą w happy end

Niejednokrotnie rodzice próbują uświadomić swemu niepełnosprawnemu dziecku, że związek z pełnosprawną osobą nie ma szans na przetrwanie. Ich zdaniem osoba pełnosprawna będąca w związku uczuciowym z osobą niepełnosprawną i tak kiedyś porzuci tę osobę na rzecz pełnosprawnego partnera. Boją się, że ich dziecko będzie wtedy ogromnie cierpiało. W ten sposób chcą uchronić je przed - ich zdaniem - zbędnym rozczarowaniem.

Ciągłe powtarzanie tego, że ich córka czy syn zostanie kiedyś porzucony, zraniony, z przykrymi doświadczeniami, powoduje u niego coraz większe obawy i tym samym wywołuje poczucie bezsilności i bezradności. Młody człowiek zaczyna myśleć podobnie jak jego rodzice: "Może faktycznie mają rację, po co mam się angażować w ten związek, skoro i tak zostanę kiedyś sam, czy ja w ogóle powinienem z kimkolwiek się wiązać".

 

Młoda niepełnosprawna osoba, której życie dopiero nabiera barw, zaczyna mieć coraz większe wątpliwości co do tego, czy jej związek rzeczywiście ma szanse przetrwania. Ale czy rodzice przyjmując wyżej opisaną postawę, zadają sobie pytanie: "Co się stanie z naszym dzieckiem, kiedy nas zabraknie". I co wtedy??? Dom pomocy społecznej? A niekoniecznie musi tak być.

 

 

 

Różne definicje szczęścia

175300_lichtspiel_2.jpgPodobnie reagują rodzice pełnosprawnego dziecka, które związało się z osobą niepełnosprawną.Uważają, że ich dziecko niszczy sobie życie, wiążąc się z "kaleką", że przez całe życie będzie musiało się tą osobą opiekować, rezygnując tym samym z własnego szczęścia, marzeń, a czasem nawet z pełnej rodziny.

 

Dla tych rodziców postępowanie ich dziecka jest wielkim szaleństwem, poświęceniem się. Jest oczywiste, że każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, chce je uchronić przed rozczarowaniem, przed popełnianiem błędów. Rozumienie szczęścia jest zresztą bardzo subiektywne.

 

Dlatego w wielu przypadkach dochodzi do poważnych konfliktów.Niemożliwe jest rozpinanie nad dorosłym dzieckiem parasola ochronnego. Dzieci dorastają, znajdują sobie partnerów, i czasem popełniają błędy, ale rodzice nie mogą ich przed tym chronić na siłę.

 

Powinni pozwalać dokonywać samodzielnych wyborów, a później ponosić konsekwencje z nich wynikające. Oczywiście, kiedy pojawią się problemy, mogą, na miarę swoich możliwości, tylko wspierać swoje dziecko.

 

 

Cierpliwa miłość

 

 

Miłość niesie ze sobą wiele emocji zarówno pozytywnych, jak i negatywnych, ale niewątpliwie wymaga wielu wyrzeczeń, cierpliwości i wytrwałości. Ludzie, którzy się kochają, powinni pielęgnować uczucie bez względu na to, czy są zdrowi czy niepełnosprawni. Jeżeli zaś chodzi o sprzeciw rodziców wobec związków mieszanych - to są one czymś naturalnym.

 

Bardzo ważne są rzeczowe rozmowy z rodzicami, przekonywanie ich o własnym szczęściu, że jest się w pełni świadomym swojej decyzji, jak i jej konsekwencji, prośby o uszanowanie i zaakceptowanie tejże decyzji. Przekonanie rodziców o własnym szczęściu jest naprawdę trudne, ale nie niemożliwe. Dlatego też warto rozmawiać i nie zniechęcać się po kilku nieudanych próbach. W końcu miłość jest tego warta.677145_mirrored_bride_4.jpg

 

 

Należy pamiętać, że czas działa na korzyść związku. Ważne jest również, aby przekonać rodziców, że można liczyć na swoją drugą połówkę, można na niej polegać, że jest odpowiedzialna i troskliwa. Trzeba też być pewnym swojej miłości do tej drugiej osoby i nie poddawać się wpływom innych.  Partnerzy również powinni starać się pokazać, że są godni zaufania i potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność za drugiego człowieka.

 

 

Rodzice czy partner?

 W sytuacji zmuszenia do wyboru między rodzicami a partnerem, należy się zastanowić, co jest najważniejsze. Są dwa warianty. Jeżeli wybierzemy partnera, ryzykujemy, że na początku rodzice nie zaakceptują związku. Jednak pokazanie, że jest się szczęśliwym i spełnionym, może wzbudzić po jakimś czasie akceptację rodziców.


Natomiast gdy wybierzemy rodziców, możemy na zawsze utracić szansę na to, aby być szczęśliwym w związku. Wybór należy do nas. Odwołując się do biblijnego przesłania, że "miłość nigdy nie ustaje", warto wszystkim rodzicom zwrócić uwagę na to, że kochając swoje dzieci, powinni pragnąć przede wszystkim ich szczęścia. Dlatego rodzice powinni przynajmniej spróbować zaakceptować wybór dziecka, bez względu na to, czy jest to partner zdrowy czy niepełnosprawny. Rodzice powinni być dla swoich dzieci oparciem, ostoją w trudnych chwilach, a nie ich przeciwnikami.

 

 

Tekst: Aneta Olkowska
Autorka jest psychologiem. Fragment Listu św. Pawła do Koryntian zaczerpnięto z Biblii Tysiąclecia, Wyd. Pallotinum 1980.

 

Zobacz również

Amor i Wenus

Dorosłe dzieci rozwodników

W Polsce co roku rozwodzi się około 70 tys. małżeństw. I nie zdają sobie sprawy z teg...

Amor i Wenus

Facet to świnia

Amor i Wenus

Material GIRL

Amor i Wenus

Samotna mama, a nowy tata twojego dziecka

Zobacz również

Eskulap - Temida

Hipochondria

"Hipochondria jest to, zgodnie z definicją, chorobliwa, przesadna troskliwość o ...

Eskulap - Temida

Niepełno sprawni stracą pracę bo ...pracują

Eskulap - Temida

Nie lekceważ grypy

Eskulap - Temida

Stres - Twój przyjaciel czy wróg?