22/01/2010
Dziad i babaWybranka i Drogi SercuMłodzieniec Bobo, Gołowąs, Infant

Być dobrym ojcem po rozwodzie

Paradoksalnie, wielu ojców ma lepsze stosunki z dzieckiem po rozstaniu z jego matką niż kiedy mieszkali wszyscy razem.Mimo, że po rozwodzie mężczyzna kontaktuje się z dzieckiem rzadziej, to czas, który spędzają razem, jest bardziej intensy

Być dobrym ojcem po rozwodzie

 

Maciej Tański, Centrum Mediacji Partners Polska
2008-10-21, ostatnia aktualizacja 2008-10-21 14:13


Paradoksalnie, wielu ojców ma lepsze stosunki z dzieckiem po rozstaniu z jego matką niż kiedy mieszkali wszyscy razem  


Mimo, że po rozwodzie mężczyzna kontaktuje się z dzieckiem rzadziej, to czas, który spędzają razem, jest bardziej intensywny i bardziej skoncentrowany właśnie na byciu razem. Czyli fakt, że dziecko nie będzie miało dwojga rodziców blisko siebie, okazuje się w niektórych wypadkach nie być tragedią, ale wręcz przeciwnie, jest jednym z pozytywnych stron rozstania. Oczywiście zakładamy tu, że przed rozstaniem rodzice żyli w ostrym konflikcie, utrudniającym mężczyźnie bycie dobrym ojcem. W Skandynawii przeprowadzono badania, w których ponad połowa ojców stwierdziła, że stali się lepszymi ojcami po rozwodzie. Świadczy to o tym, że wielu ojców, z różnych powodów, nie do końca wypełnia swoją rolę, żyjąc w pełnych rodzinach. Ale z drugiej strony stawia to sytuację ojca po rozstaniu czy rozwodzie w innym świetle - każdy z nas może być dobrym ojcem w tej nowej sytuacji życiowej.

Jakość ma znaczenie:

Pewne jest, że jakość spotkań, czyli to, co ojcowie nie mieszkający z dziećmi robią z nimi razem, może poprawić relacje byłych partnerów a poprzez to pozytywnie wpłynąć na rozwój dziecka. Jak budować tę jakość?

Spędzaj z dzieckiem czas tak, aby miało poczucie, że to wasz normalny dzień: 

Wielu ojców spędza czas z dzieckiem na różnego rodzaju atrakcjach, bo chcą mu sprawić przyjemność i wynagrodzić cierpienie. "Niedziela1075664_granddadnme.jpg każdego dnia" nie jest dobrym rozwiązaniem. Dzieci cieszą się zarówno z robienia rzeczy codziennych, jak i świątecznych. Karuzela, kino, teatr czy cyrk są fajne i ciekawe, ale warto się zastanowić, czy wtedy rzeczywiście spędzacie czas razem. Czy nie jest tak, że, będąc fizycznie blisko siebie, każde z was przeżywa to osobno? Bo może wspólnym spędzaniem czasu raczej można nazwać chwile, kiedy wkładacie rzeczy do pralki, odrabiacie wspólnie lekcje albo gotujecie zupę? Wielu ojców, szczególnie tych, którzy czują wyrzuty sumienia z powodu rozstania (a kto ich nie czuje?), próbuje wynagrodzić dziecku żal i stratę poprzez bycie "Świętym Mikołajem", który kupuje dużo drogich prezentów. Niestety, zaspokaja to bardziej potrzeby ojców niż dzieci. Dzieci bardziej ucieszy wspólnie zrobiona rzecz, nawet najprostsza, niż drogi prezent.


Nie spóźniaj się. 

Ta wskazówka wydaje się oczywista, ale nie możemy jej pominąć. Nie każ dziecku na ciebie czekać. Nie przekładaj terminów spotkań, jeśli nie jest to podyktowane wyższą koniecznością. Zawsze powiadom o tym matkę jako pierwszą, jak najwcześniej jest to możliwe. 

 

Koncentruj się na byciu z dzieckiem. 
 
Podczas spotkania nie wypytuj, co się dzieje z drugim rodzicem i nie zastanawiaj się, jak dziecko spędza z nim czas. Nie koncentruj się na związku, którego już nie ma. W zamian skoncentruj się w stu procentach na na byciu z dzieckiem "tu i teraz". Nie załatwiaj więc swych spraw zawodowych, nie rozmawiaj przez komórkę z szefem czy klientem ani z nową partnerką. Nie czytaj gazety na kanapie, prosząc dziecko, aby "się pobawiło" - to może robić i bez ciebie. 

Nie rób z dziecka posłańca, 

bo to stawia go pośrodku relacji rodzicielskiej, kładzie nań więcej odpowiedzialności niż ono może unieść. Ono chce spędzać czas z tobą, a nie przenosić informacje z miejsca na miejsce. Przypuśćmy, że dziecko zapomni lub zgubi list, albo druga strona wścieknie się po przeczytaniu listu. Kto wtedy czuje się winny i cierpi? Taka rola prowadzi do konfliktu lojalności, ponieważ dziecko nie wie, co może powiedzieć, a czego nie, i indagowane przez dorosłych staje przed diabelskim dylematem: skłamać czy zdradzić?

Nie mów źle o drugiej stronie. 

To zrozumiałe, że nie darzysz swojej "byłej" sympatią, ale pamiętaj o rozgraniczeniu swoich dorosłych, męskich spraw i spraw dziecka. Twój syn lub córka kocha swoją matkę inną miłością niż ty kochałeś kiedyś byłą żonę. W sytuacji rozwodu często potrzebuje "przyzwolenia" jednego rodzica, by mogło kochać drugiego. Zachęcaj dziecko do kontaktów z drugim rodzicem. Gdy rodzice mówią źle o sobie nawzajem, dziecko chwyta takie wzorce i stosuje je później na drugim rodzicu (również na tobie). Powstrzymanie się i nie wyrażanie się negatywnie o matce w obecności dziecka, nawet jeśli w danej chwili jesteś na nią naprawdę zły, jest okazywaniem szacunku dla prawa dziecka do kochania obojga swoich rodziców. Daj mu to! 

916211_sepia_portrait.jpgNie wypytuj dziecka o to, co dzieje się w życiu drugiego rodzica. 

To pytanie zmusza dziecko do naruszania pokładanego w nim zaufania, do donoszenia. Nie wierć mu dziury w brzuchu pytaniami, jak spędzało czas u "byłej". Dziecko może mieć wrażenie, że to, że dobrze się bawiło, było czymś złym. Pamiętaj: nie możesz kontrolować tego, co robi drugi rodzic w swoim czasie dla dziecka. Ona ma swój styl wychowana, ty masz swój - to zapewne nie jedyne różnice, które was podzieliły. Jeśli masz jakieś obawy, przedyskutuj je z drugą stroną, jeśli ma je dziecko - zachęć je, aby porozmawiało o tym z drugim rodzicem.

Nie namawiaj dziecka, aby utrzymywało coś w sekrecie przed matką. 

To także wpuszcza je w konflikt lojalności, nie zgadzaj się na propozycje zachowania czegoś w tajemnicy przed mamą - to podkopuje jej rolę i odcina od ważnych spraw w życiu dziecka.

Nie dyskutuj z dziećmi o finansowych czy emocjonalnych aspektach rozwodu 

(także o detalach związanych z opieką nad dzieckiem). Jeśli dziecko o to pyta, dowiedz się, jakie są jego obawy i poinformuj, że rodzice porozmawiają o tym.


Nie unikaj za wszelką cenę konfliktów z dzieckiem. 

Konflikty są naturalną częścią naszego życia i unikanie ich nie ma sensu, ponieważ dziecko wcześniej czy później się z nimi spotka. Odważ się powiedzieć dziecku co wolno, a czego nie. Koniecznie tłumacz przy tym, dlaczego tak uważasz. Nie bój się, że przez jakiś czas będzie obrażone. Odważ się na stawianie granic i zakazów i nie rezygnuj z wychowywania.

Okazuj uczucia. 

Kiedy związek dorosłych się rozpada, oboje albo jedno z rodziców jest smutne i wielu z nas zadaje sobie pytanie, czy powinno się otwarcie981100_hand.jpg pokazywać dziecku takie uczucia. Gdy dziecko widzi reakcje rodziców, nawet takie jak smutek, żal, rozgoryczenie czy złość, może się z nimi identyfikować, zrozumieć a nawet współczuć. Celem nie powinno być zwabienie sympatii dziecka "na litość", lecz nikt nie powinien się wstydzić okazywać uczuć. Odważ się na to, aby być złym, smutnym. Po prostu staraj się być autentyczny, a dzieci to docenią. Oczywiście okazuj też pozytywne uczucia, takie jak radość czy miłość. Jeśli ty jesteś szczęśliwy, twojemu dziecku będzie łatwiej być szczęśliwym. Swoją miłość możesz też okazać w bardzo prosty sposób, robiąc "gazetkę" lub miniwystawę zdjęć twojego dziecka i przedmiotów z nim związanych - pamiątek z wakacji, pierwszych rysunków, zabawek, które zrobiliście, prezentów, które dostałeś od niego.


Staraj się tworzyć jak najwięcej stabilności i ciągłości w codziennym życiu dziecka 

- te same, co u mamy pory posiłków, chodzenia spać, podobne oczekiwania dyscyplinarne, obowiązki domowe, zabiegi higieniczne i jedzenie pomogą dziecku przemieszczać się między domami bardziej płynnie. Dziecko czasem dzieli się z rodzicem wyolbrzymionymi, przesadzonymi lub nieprawdziwymi informacjami. To normalne. Dziecko nie kłamie, ono próbuje przetrwać, uzyskać bezpieczeństwo, zmniejszyć lęk przed odrzuceniem. Postaraj się to zrozumieć.

Gdy dziecko odmawia powrotu do mamy, staraj się zrozumieć przyczynę: 

czy unika bycia z nią, bo próbuje odzyskać fragment kontroli nad sytuacją, demonstruje lojalność i przywiązanie do ciebie czy po prostu dobrze się bawi u ciebie? A może spotyka je tam coś niedobrego, ale postępuj ostrożnie z takimi podejrzeniami.

Zorganizuj dziecku własny kąt. 

Jeśli to możliwe, postaraj się po rozstaniu zamieszkać w miarę blisko dziecka, ale jednak nie za blisko - chyba, że nie przeszkadza ci spotykać byłą żonę codziennie na przystanku albo w sklepie. Fizyczna bliskość mieszkania pomaga w częstych kontaktach. Bez względu jednak na to, czy mieszkacie blisko, czy nie, o ile tylko jest to technicznie możliwe, zorganizuj dziecku miejsce w twoim nowym domu, aby czuło, że ma u ciebie swój własny kąt. To szczególnie ważne przy opiece naprzemiennej, ale pomaga też przy normalnych kontaktach. Stworzysz dziecku poczucie przynależności i stabilności, które jest wręcz niezbędne w przypadku, kiedy założysz nową rodzinę.

Zanim powiesz dziecku o swej nowej rodzinie, powiedz o tym byłej partnerce. 

Jeśli wpierw powiesz o tym dziecku czy wręcz poznasz go ze swą nową partnerką (albo nowym braciszkiem lub siostrzyczką), dziecko prędzej czy później powie o tym mamie a nie wiadomo, jaka będzie jej reakcja. Może być burzliwa i naładowana emocjami i jeśli dziecko mówiąc o tym zaobserwuje taką reakcję, może czuć, że zdradziło ciebie. Wielu specjalistów twierdzi, że dla spokoju lepiej najpierw poinformować byłą partnerkę. W końcu wprowadzasz w życie dziecka nową osobę, z którą będzie ono spędzać czas. Obawy i niepewność są tu jak najbardziej zrozumiałe i staraj się jak najwięcej tłumaczyć, rozmawiać i ustalać, zamiast zapierać się i otaczać sprawę tajemnicą lub mówić, że to wyłącznie twoja sprawa. 

Rozważnie i stopniowo wprowadzaj dziecko do nowego związku i domu. 

Nie miej wyrzutów sumienia w stosunku do dziecka z powodu spotkania nowej partnerki. Najczęściej jest to też pozytywne dla dziecka. Nie pozwól jednak dziecku na wpływanie i być może na powstrzymywanie twoich nowych miłości. Zarówno dzieci, jak i nowi partnerzy muszą mieć swoje miejsce w twoim życiu. Poczekaj jednak aż emocje po rozwodzie nieco ostygną, kiedy najtrudniejszy okres minie, zanim zamieszkasz z nową partnerką i być może będziesz mieć nowe dzieci. Twoje dziecko, jak wszystkie dzieci w sytuacji rozstania rodziców, doświadczyło już wystarczająco wielu zmian i dlatego z rozwagą należy wprowadzać kolejne. W wielu wypadkach nowe osoby w rodzinie mogą oznaczać zagrożenie dla relacji rodzic-dziecko. Część dzieci łatwo znosi nowych partnerów swoich rodziców, inne znowu mają w sobie pewne opory. Wszystkie te zachowania są jak najbardziej naturalne i nie ma co przyspieszać tego procesu.

983342_family_time.jpgNie bądź zazdrosny o nowego partnera swojej byłej partnerki. 

Jeśli twoja była partnerka, matka dziecka, ma nową rodzinę, nie staraj się za bardzo na nią wpływać. Możesz mieć tylko zaufanie do matki dziecka i jej nowego partnera, że chcą jego dobra. Miej nadzieję, że twoje dziecko będzie miało więcej osób, które je kochają, a jedno jest pewne: im więcej osób kocha dziecko, tym lepiej dla niego. Dla dzieci, których ojcowie wycofali się z kontaktów, bądź ich kontakty z dziećmi są sporadyczne, ojczym może okazać się wielką pomocą, ponieważ jest on ważnym i pozytywnym obiektem identyfikacji, czyli wzorem dla dziecka. Lepiej wyjść na wyrozumiałego niż zazdrosnego. Nie oznacza to w żadnym wypadku przymykania oczu na krzywdzenie twojego dziecka!

Spędzaj dużo czasu z dzieckiem sam na sam. 

Kiedy jako ojciec będący już w nowym związku spotykasz się z dzieckiem, łatwo mogą powstać na tym tle napięcia między dorosłymi, a nawet między dziećmi, jeśli twoja nowa partnerka je posiada. Może to być spowodowane tym, że poświęcasz dziecku - zdaniem twojej nowej rodziny - zbyt dużo uwagi. Jeśli zaistnieje taka sytuacja, spędzaj więcej czasu z dzieckiem sam na sam, bez członków nowej rodziny. Ten wspólny czas jest bardzo ważny i wpływa pozytywnie na waszą relację. Dziecko, które przychodzi do nowego domu raz na kilka dni, lub nawet raz na kilka tygodni, może w nim czuć się obco. To poczucie można niwelować poprzez zorganizowanie dziecku własnego kąta, stworzenie atmosfery powitania i życzliwości oraz przez spędzanie z nim czasu sam na sam - niech cię ma na wyłączność.

Niektórzy ojcowie nie mieszkający z własnymi dziećmi odczuwają niepewność co do trwałości i jakości swej relacji z dzieckiem. Boli ich poczucie straty, a za każdym razem, gdy się żegnają z dzieckiem i wracają do siebie, przeżywają poruszenie emocjonalne. Jeśli zdajesz sobie sprawę z tego, że to, co robisz, jest dobre i służy dziecku, jest ci dużo łatwiej.

 

Pamiętaj: dziecko cię kocha!!!

Źródło: eDziecko.pl

Zobacz również

Amor i Wenus

Dorosłe dzieci rozwodników

W Polsce co roku rozwodzi się około 70 tys. małżeństw. I nie zdają sobie sprawy z teg...

Amor i Wenus

Facet to świnia

Amor i Wenus

Material GIRL

Amor i Wenus

Samotna mama, a nowy tata twojego dziecka

Zobacz również

Amor i Wenus

Dorosłe dzieci rozwodników

W Polsce co roku rozwodzi się około 70 tys. małżeństw. I nie zdają sobie sprawy z teg...

Amor i Wenus

Facet to świnia

Amor i Wenus

Material GIRL

Amor i Wenus

Samotna mama, a nowy tata twojego dziecka